
[Verse 1] Spacerkiem przez miasto wąziutką ulicą, idę, gdzie światełka w noc się jeszcze świecą. Widzę szyld na sklepie „Królestwa Bożego” – małe drzwi otwarte są tu dla każdego. Wchodzę więc do środka, zobaczyć co mają, i za jaką cenę towar tam sprzedają. [Chorus] W tym sklepie łaski płacisz wiarą, Nie kupisz szczęścia ziemską miarą. Nadzieja lśni na każdej półce, Balsamem jest dla serca w tułaczce. Zanurz się w światło, weź w ramiona Miłość, co nigdy nie skona. Darmowy dar – dla wszystkich chętnych, Skosztuj owoców nieba świętych! [Verse 2] Widząc mnie przy wejściu, Anioł wręcza siatkę, ogromną, z jedwabiu, ozdobioną w kratkę. „Mamy tutaj wszystko, co w życiu potrzeba! Skarby te przybyły wprost z samego nieba. Nie przeocz niczego, co znajdziesz w tym sklepie, im więcej nabierzesz, tym lepiej dla Ciebie”. [Verse 3] Biorę wpierw „CIERPLIWOŚĆ” – chcę ją mieć w zapasie, skoro mi przypadło żyć w tym trudnym czasie. Na drugim regale są stosy „MIŁOŚCI”. Tego mi potrzeba na moje słabości – w oczach czasem siedzi choroba zazdrości i nienawiść także dręczy moje kości. [Chorus] W tym sklepie łaski płacisz wiarą, Nie kupisz szczęścia ziemską miarą. Nadzieja lśni na każdej półce, Balsamem jest dla serca w tułaczce. Zanurz się w światło, weź w ramiona Miłość, co nigdy nie skona. Darmowy dar – dla wszystkich chętnych, Skosztuj owoców nieba świętych! [Verse 4] „MIŁOŚĆ” jest pomocna, ciepła i łagodna i w codziennym życiu nigdy niezawodna. Obok buteleczka niebiańskiej „MĄDROŚCI” – ona mi pomoże rozwiązać trudności. W życiu już spotkałem góry naiwności, niewiele widziałem prawdziwej mądrości. [Verse 5] W sklepie nie ma wagi, nie widzę też miary! Obiema rękami biorę z kosza „WIARY”. Ona jest konieczna w duchowej słabości, pomaga pokonać wszystkie wątpliwości. Moja siatka pełna, lśni jak pierścień złoty, serce się otwiera widząc te klejnoty! [Chorus] W tym sklepie łaski płacisz wiarą, Nie kupisz szczęścia ziemską miarą. Nadzieja lśni na każdej półce, Balsamem jest dla serca w tułaczce. Zanurz się w światło, weź w ramiona Miłość, co nigdy nie skona. Darmowy dar – dla wszystkich chętnych, Skosztuj owoców nieba świętych! [Bridge] Chcę teraz zapłacić, proszę o rachunek. A Anioł rzecze: „Idź w drogę, to jest podarunek!” Tuż przed wyjściem widzę świetlaną „NADZIEJĘ”, obok „POKÓJ”, „RADOŚĆ” – dusza mi się śmieje. Wkładam te klejnoty do swojej kieszeni – teraz moje życie na lepsze się zmieni! [Final Chorus] W tym sklepie łaski płacisz wiarą, Nie kupisz szczęścia ziemską miarą. Nadzieja lśni na każdej półce, Balsamem jest dla serca w tułaczce. Zanurz się w światło, weź w ramiona Miłość, co nigdy nie skona.

