
W Pokorze Otwieram
[Verse 1] W pokorze otwieram me serce Niech mowa ma będzie o Tobie Ojcze, okryj ją łaską Gdy Twoja chwała płynie wszędzie Mój rozum nie pojmie Cię cały Twa mądrość jak wielkie morze Wszechmocny, a bliski jak oddech W Tobie mój pokój i poranek [Pre-Chorus] Czy wierzysz, ukochany człowiecze Że Bóg Ojciec jest Miłością Że prowadzi mnie zawsze bezpiecznie Drogą Twojej Opatrzności [Chorus] W pokorze otwieram me serce Na Twój głos, co ucisza mój lęk Tyś dla duszy bezpiecznym schronieniem Gdy wokoło ten świat gubi sens W Twoich dłoniach ma siła i życie W Tobie źródło, co gasi mój ból Ojcze, przyjmij me małe istnienie Bo przy Tobie mój dom i mój tron [Verse 2] Chcę się kąpać w promieniach miłosierdzia Tulę się do Twego Serca Jak dziecko, co ufa bez słów I nie szuka już innych dróg Bo w Twym Sercu goreje ogień Co niweczy ludzkie niewierności Ty podnosisz, gdy upadam Ty nie gasisz, Ty mnie trwasz [Pre-Chorus] Nie silę się na piękne słowa Ani na myśli zbyt głębokie Lecz w pokorze otwieram me serce By nie błądziło w ciemności [Chorus] W pokorze otwieram me serce Na Twój głos, co ucisza mój lęk Tyś dla duszy bezpiecznym schronieniem Gdy wokoło ten świat gubi sens W Twoich dłoniach ma siła i życie W Tobie źródło, co gasi mój ból Ojcze, przyjmij me małe istnienie Bo przy Tobie mój dom i mój tron [Bridge] Czas pędzi ku wieczności A zegar cicho tyka Lecz w Twoim świetle, Ojcze Serce nie pyta już: dokąd? Bo pragnę tej przestrzeni Gdzie dusza lekko oddycha I w domu Niebieskiego Taty Na wieki odpoczywa [Chorus] W pokorze otwieram me serce Na Twój głos, co ucisza mój lęk Tyś dla duszy bezpiecznym schronieniem Gdy wokoło ten świat gubi sens W Twoich dłoniach ma siła i życie W Tobie źródło, co gasi mój ból Ojcze, przyjmij me małe istnienie Bo przy Tobie mój dom i mój tron

