
[STYLE: Polish drill / trap, 145 BPM, male vocal, raw, confident, introspective, tight flow, punchy delivery] [INTRO – DJ CUT] (mentor: cut-cut… mentor…) (znów wierci wiertło – brrr) ⸻ [VERSE 1] | Kimś innym jestem | gdy kurtyna tu opada | Zna mnie garstka — | reszta tylko gra, fasada | Kiedyś inne cele | dziś inaczej patrzę w życie | Nie biała kreska — | tylko cisza po konflikcie | Najgłośniej szczeka | ten co najmniej ma do straty | Prawda jest naga — | nie przykryją jej tematy | Jestem imago — | końcowa forma, nie larwa | Upadam często — | ale to nie jest już drama | Na głowie wszechświat | — noszę ciężar i ambicję | Wrażliwość boli | ale daje mi pozycję | Uśmiech na twarzy | choć w środku trochę pęka | Mówisz „pasuje” — | więc już tego nie zdejmę (brrr) ⸻ [HOOK] | Kurtyna w dół — | nie chowam już tej wersji | To nie jest poza — | tylko efekt presji | W głowie chaos | ale składam go w konstrukcję | Każdy mój upadek | to upgrade, nie destrukcja ⸻ [VERSE 2] | Czasem mnie mieli | jakbym był tylko materiał | Cyniczny uśmiech | — mój naturalny serial | Ty widzisz więcej | niż to co mówię wprost | Jedno twoje zdanie | waży więcej niż sto (ej) | Nie palę zazy | i tak mam jazdę w głowie | Rozkminy lecą | szybciej niż beat po dropie | Ślady dorosłe | zostają w każdym tonie | Nie ten sam chłopak | co stał kiedyś na rejonie | Dziś robię ruchy | nie tylko gadam o planach | Relacje buduję | nie opieram na dramach | Życie to projekt | nie tylko wers i bragga | Każdy mój krok | to inwestycja, nie zagrywka (brrr) ⸻ [OUTRO – DJ CUT] (mentor: mentooor… cut…) (znów wierci wiertło — brrrr)

