Song Cover Image

Czerwcowy śpiew lip

+ Show full styles

[Verse 1] Rozpala żar w tę noc… W zieleni drzew utonął cały świat, czerwiec otula nas zapachem lip. Dziś pierwszy dzień, ukochana, najdłuższy z letnich dat, a w naszych sercach gra słoneczny rytm. Twój ciepły wzrok jak ranny, złoty blask, rozpala żar w tę noc, co nie chce spać. Zostawmy w tyle cały miejski trzask, by w szumie drzew tę miłość znowu brać. [Pre-Chorus] Gdy patrzę w oczy twe, wstrzymuję dech. Zdejmujesz ze mnie cały, dawny ból. Jesteś jak wiatr, co chłodzi letni skwar, a ja, a ja pragnę twoich ust. [Chorus] To pierwszy dzień, gdy ziemia pije żar. (My, my) Wplećmy dłonie w letni wiatr. Zatańczmy boso, ukochany, pośród polnych miar, gdzie miłość rośnie pośród dzikich traw. Zbudujemy dom z gwiazd i łez. (Hej, hej) Gdy księżyc będzie stać. W tym lesie kryje się niejeden kres, lecz dla nas lato wiecznie musi trwać. [Verse 2] Błękitny strumień nuży miękki mech, w powietrzu unosi się zapach ziół. Gdy patrzę w oczy twe, wstrzymuję dech, a każdy dawny cień odchodzi w dół. Ten pierwszy promień to nasz wspólny czar, zaczerpnijmy go, bo to najsłodszy mus. Na skórze drży nam jeszcze lip i piach, i cały świat się mieści w jednym “już”. [Pre-Chorus] Gdy przygasa dnia słoneczny blask, i świetlikami mieni się nasz las, świat, ukochana, daje nam ten dar: tę krótką chwilę, która wiecznie trwa. [Chorus] To pierwszy dzień, gdy ziemia pije żar. (My, my) Wplećmy dłonie w letni wiatr. Zatańczmy boso, ukochany, pośród polnych miar, gdzie miłość rośnie pośród dzikich traw. Zbudujemy dom z gwiazd i łez. (Hej, hej) Gdy księżyc będzie stać. W tym lesie kryje się niejeden kres, lecz dla nas lato wiecznie musi trwać. [Bridge] Niech noc nas uczy jak nie zgubić snu, gdy rzeka srebra sunie przez mrok. Jeśli świat zgaśnie za kolejnym dniem, my w dłoniach mamy ten sam ciepły znak. [Chorus] To pierwszy dzień, gdy ziemia pije żar. (My, my) Wplećmy dłonie w letni wiatr. Zatańczmy boso, ukochany, pośród polnych miar, gdzie miłość rośnie pośród dzikich traw. Zbudujemy dom z gwiazd i łez. (Hej, hej) Gdy księżyc będzie stać. W tym lesie kryje się niejeden kres, lecz dla nas lato wiecznie musi trwać. [Outro] Rozpala żar w tę noc… I nie chce zgasnąć już.